
Linda i Marcin przyjechali na plener ślubny nad morzem aż z Warszawy. Jako, że fryzjer i makijaż panna młoda załatwiła z dnia na dzień i wszystko odbywało się w „biegu” sesję plenerową rozpoczęliśmy z „małym” opóźnieniem :-) dlatego też zaczynamy zdjęciem w czasie zachodu słońca… Po zdjęciach ślubnych w zbożu udaliśmy się do Juraty na...
