
Cieszę się, że w końcu mogę zaprezentować na blogu ten plener ślubny. Zdjęcia były wykonywane późną jesienią, termometr wskazywał 4 stopnie Celsjusza, wiał wiatr a na dodatek ja byłem przeziębiony. Para młoda poznała się na scenie muzycznej więc pan młody zabrał ze sobą swoją gitarę na której przygrywał na plenerze. Plener zaczęliśmy od opuszczonego szpitala...

